wtorek, 23 marca 2010

Nie zawsze kwadrat, czyli rodzina Wozaczyńskich

Tytułem tym parafrazując tytuł znanego bloga o fotografii, zapraszamy do obejrzenia rezultatów sesji z pewną sympatyczną rodzinką :).
W użyciu: bronica 6x6, staruszek canon 50e, tilt w debiucie i zachłyśnięciu, wielki format oraz ilford hp 5 forsowany na iso 1600, bo światła wpadało niewiele na marcowym przednówku. Kolory scrossowane na fuji provia.
Wozaczyńskim jeszcze raz dziękujemy za cierpliwe znoszenie naszych kaprysów i za wspaniale spędzony czas. Czołem!


















12 komentarze:

  1. o będę pierwszy :D cały materiał jest mocny i daje po oczach, że się tak wyrażę :P rodzinka rodem z horroru... tylko pozazdrościć takich zdjęć, świetna robota

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. warto było czekać na rezultaty :D
    no ale przy takiej ekipie [plus kot] nie mogło być inaczej :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. czy ja też mogę z rodzinką na sesję ?:) Ja bardzo proszę plissss :) Zdjęcia boskie! Rybka debeściak!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. niesamowita i mocna seria! bardzo mi się widzi

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. mocne i soczyste klatki! zresztą, po zwiastunie było oczywiste, że będzie bardzo dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. zdjęcia świetne, modeli można pozazdrościć, a jak tylko pojawi nam się mała rybka, to wiemy kto mógłby ją sfotografować ze starymi rybami :D
    pozdrawiamy
    Natalia i Ernest

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. Nie wiem co napisać, zatkało mnie, po prostu świetny, niebanalny materiał, będę tu wracać
    Agata

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. Ostatnie piękne! Za 20 lat dziewczynka z muchą będzie szczęśliwa, że ma takie foto ze starymi:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. dzięki. Mamy tylko nadzieję, ze nie będzie musiała czekać całych 20 lat ;) :))

    OdpowiedzUsuń na zawsze